niedziela, 2 grudnia 2012

19O

To jest właśnie wpis nr 19O . Fajnie, w sumie to przez przypadek zobaczyłam. Wiem, że dawno nic nie pisałam ale nie miałam ani czasu ani pomysłu a ni nastroju na wpis, a jako że uważam iż pisanie codziennie nie mam czasu, nie mam pomysłu tylko po to żeby był wpis jest bez sensu więc nie pisałam. Ale dzisiaj mam chęć, bo miałam dobry weekend... prawie. W piątek dowiedziałam się kilku nie fajnych rzeczy, ale od tego się nie umiera więc będę silna i wytrzymam. W sumie to resztę piątku przespałam, dokładnie od 15 do 1O rano w sobotę... lubię spać. A sobota w sumie była fajna, jakaś taka spokojna nie tak jak zawsze, że musze zrobić 15 rzeczy na raz i w końcu robię tylko 3. Nie tym razem zrobiłam prawie wszystko co chciałam i to bez pośpiechu. I coraz bardziej aklimatyzuję się ze swoim pokojem, ładny jest przytulny, lubię go.
A dzisiaj no cóż jednak niedziela jak niedziela. Wstać o 1O, iść do kościoła, obiad z rodziną a potem leniuchowanie wspólnie lub osobno.

 Teraz robię sobie lekcje i słucham piosenek świątecznych... niestety mnie też już wzięło. Ale jak już  uporam się z biologią i chemią, będę sobie spisywać przepisy na święta.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz