czwartek, 4 października 2012

michelle, my belle

głowa do góry, pierś do przodu i lecimy.
postaram się ogarnąć, bo wiem, że należy.
muszę napisać felieton, nawet mam już jakąś koncepcję. Marta, tobie też polecam.

jeszcze do końca ogarnę mapę i będzie naprawdę dobrze, serio. historia to pikuś, phi.
jeśli coś dobrego ma się zdarzyć, to czekam z niecierpliwością.
nie ma to jak pocieszenie od Babci. Babciu kocham Cię.


dlaczego ja muszę mieć takiego pecha, że akurat tego dnia, co mam najmniej lekcji i postanawiam tyrać do biblioteki miejskiej, to ona jest zamknięta. -.-
Sucha tyrałaś ze mną, dzięki.


poszłam poszukać jakichś winyli u rodziców w szafie. i znalazłam - nie spodziewałam się tylko, że będzie tego aż tyle. a najfajniejsze chyba na samym dole, bo tak mnie już ręce bolały od przeglądania, że nie dokończyłam, ale zaraz lecę znowu.