Dobrze, Sucha, wedle Twojego życzenia piszę posta. Biegałyście? Bo ja tak. Stwierdziłam, że to chyba nie jest dla mnie. Dziwnie się czułam... Jakoś nie wiem, może jestem jakaś przeczulona, ale bieganie chyba nie jest dla mnie chociaż perspektywa tego, że miałabym na pewno mniej tłuszczu w "moich" strefach jest bardzo kusząca, także nie wykluczam biegania.
Oglądam z Szymonem Film o pszczołach. Ja to lubię, to taki genialny film.
Okeeej, nie wiem za bardzo o czym jeszcze mam napisać... Aaa, wiem, że CHCĘ MÓJ APARAT Z POWROTEM!! Ile mają zamiar trzymać mojego Canonka? :(
Chyba wszystko już napisałam, więc do środy dziewuchy.