czwartek, 8 listopada 2012

what a charming night...

...z historią, łączę się w bólu z moją klasą, taak.

byłam dzisiaj doszczętnie ignorowana i zastąpiona kimś kogo bym się zupełnie nie spodziewała. hmmm może nie zastąpiona, ale zamieniona...? nie wiem jak to nazwać. bo to pewnie moja wina, jak zwykle. nie wiesz gdzie jest wina? zacznij od siebie. tak, na pewno.

czekam do 15.11 godziny 12.40, wtedy już się wszystko unormuje. to mniej niż tydzień, dam radę.

a teraz idę, na łóżku czeka na mnie interesująca, intrygująca i ... darujmy sobie to. czeka na mnie podręcznik i zeszyt od historii. to tyle.
xoxo        teraz będę pisała xoxo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz