niedziela, 30 września 2012

bzdety

kurczę, jak ludzie mnie wkurzają. przez 6 lat chodziłam z nimi do szkoły, ale przecież już się nie znamy, bo jesteśmy w innych gimnazjach. akurat tutaj dziewczyny są bardziej spoko, bo przynajmniej powiedzą cześć, hej, siema, cokolwiek.
ale chłopaki to jakaś masakra. odwracanie wzroku, kiedy przechodziliście obok mnie, było naprawdę mistrzowskie.

czuję się beznadziejnie pod względem psychicznym, ale fizycznym też, bo przecież od 10 boli mnie brzuch.
jestem tak przygnębiona, że nawet nie mam ochoty, żeby z kimkolwiek rozmawiać, chciałabym tylko, żeby mnie ktoś przytulił.

moja niedziela będzie się ograniczać do: geografii, odrobiny biologii i chemii, czekolady i tej płynnej i stałej, herbaty, testów, mapy.

żegnam, mam ochotę się schować i żeby mnie znalazł ktoś fajny
PS: jak skończę to głupie liceum, to przeprowadzę się do Warszawy. zamieszkam u wujka, który jest księdzem, bo to jedyny fajny ksiądz jakiego znam i ma duży dom.

pozdrawiam wszystkich, którzy to czytali, czytają, mają zamiar przeczytać i tych którzy nie dokończyli czytać bo stwierdzili, że się nad sobą użalam, albowiem mają rację.

do suchej: już nie wyrabiam z tą tapetą! :P dziękuję za wszystko wczoraj wieczorem.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz