wtorek, 21 sierpnia 2012

Magic Mike wcale nie taki magic

Film był bardzo słaby, albo po prostu nie trafił w moje gusta. Chociaż żeby trafił musiałabym chyba być pedofilem, seksoholikiem lub Nilsem Bjurmanem (odsyłam zainteresowanych do Google, a bardziej zainteresowanych do książki pt. Dziewczyna z tatuażem, z serii Millenium, i zresztą do całej serii. Niestety z tej komedii wyszedł pornos drugiej kategorii. Więc jak widać film był jednak po prostu słaby. Ruch posuwisty w nadmiarze może się przyczynić do poczucia niesmaku, obrzydzenia i znudzenia. Tak więc zainteresowanym mówię: Don't waste your time.

A tak poza filmowym incydentem było świetnie, miałam cały dzień poza domem. i jeszcze wcale nie przytyłam, mimo że dużo zjadłam. Nawet odrobinę schudłam. Co mnie jara. Jednak moje nogi tak bolały, że nadal je czuję. Kupno plastra było dobrym pomysłem. A Ola znalazła koszulę w ostatnim sklepie, który cały czas mijałyśmy xdd Sucha, dzięki za piosenki :>>

Następny przystanek Ted. :D


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz